Każdy z nas sam wybiera drogę, którą chce podążać. Zawsze marzyłam o tym, aby zostać ninja. Na początku myślałam po prostu, że to fajna zabawa. Teraz jednak wiem, co tak naprawdę oznacza to słowo. Jeśli myślisz, że to po prostu zwykły szpan, to muszę cię rozczarować.
Jestem dość dojrzała, jak na dwunastolatkę, co? No cóż, nie mam innego wyjścia. Mój wujek, Kakashi Hatake jest jouninem nadzorującym i nie ma zbyt dużo czasu, aby się mną zajmować. Ja jestem chuuninem. Misje wykonuję z osobami, które przydziela mi Trzeci Hokage, Hiruzen Sarutobi. Naukę w Akademii zaczęłam wcześniej i szybciej ją ukończyłam, więc nie musiałam podchodzić do standardowego egzaminu na chuunina. Nie należę do żadnej drużyny, więc czasami doskwiera mi samotność.
Kakashi siedział ze mną w domu, Piliśmy herbatę i rozmawialiśmy o naszych misjach. Ot, dla zabicia czasu. Widziałam w jego oczach, że się o mnie martwił. Nie miałam w wiosce żadnych przyjaciół przez to, że w przeszłości poświęcałam się moim umiejętnościom. Nigdy mu nie mówiłam, jak bardzo chciałabym zmienić ten stan rzeczy.
- Shōri - zaczął spokojnie - Chciałbym cię o coś zapytać.
Uniosłam brwi ze zdziwienia. To była dość niespodziewana zmiana tematu. Skinęłam głową i słuchałam.
- Znasz drużynę geninów, którymi dowodzę, prawda?
- Uzumaki Naruto, Uchiha Sasuke i Haruno Sakura, tak? Coś mi o nich wspominałeś.
- Tak. Chciałbym cię włączyć do naszej drużyny.
Zakrztusiłam się herbatą. Nie dowierzałam jego słowom.
- Spokojnie, daj mi dokończyć - powiedział - Jesteś jakaś markotna, często smutnym wzrokiem patrzysz na te wszystkie bawiące się dzieci, ale ilekroć powiem ci, żebyś się do nich dołączyła, ty zawsze się na to nie zgadzasz. Więc chcę, abyś w końcu kogoś poznała.
- W takim razie coś mi o nich powiedz, żebym wiedziała czego się spodziewać.
- Hmm... Naruto jest strasznie narwany, Sasuke to typ samotnika, a Sakura to taka typowa nastolatka.
- Żeś się nagadał.
Kakashi uśmiechnął się.
- Dzisiaj sama ich poznasz.
- Dzisiaj???
- Tak. Trochę im o tobie opowiadałem i chcą cię poznać.
Cholera. Taki aspołeczniak jak ja ma jak gdyby nigdy nic zapoznać się z jakąś bandą dzieciaków? Tak bez uprzedzenia?
- A kiedy ma się odbyć to spotkanie?
- Za jakieś 2 godziny. Przygotuj się.
Stałam jak ten kołek na środku mojego pokoju. Zastanawiałam się nad słowami mojego wujka. Chcieli mnie poznać. Mile to połechtało moje ego, no nie powiem. Zaraz miałam zdobyć swoich pierwszych przyjaciół. Kakashi zapukał do mojego pokoju. Czyli czas iść. Razem poszliśmy na pole treningowe Drużyny 7. Wszyscy już tam czekali.
- Kakashi-sensei, nie spóźniłeś się pierwszy raz w dziejach tej drużyny - powiedziała dziewczyna z różowymi włosami.
A więc to jest ta Sakura. Byli tam też blondyn i brunet. Ten pierwszy zachowywał się, jakby miał ADHD, więc to zapewne Naruto. Czyli wychodzi na to, że opanowanym brunetem musi być Sasuke. Już po kilku chwilach potrafiłam ocenić ich wzajemne stosunki. Naruto przymilał się do Sakury i naskakiwał do Sasuke, Sakura cały czas go biła i uśmiechała się w stronę Sasuke, a sam Uchiha miał ich wszystkich gdzieś. Jak miło.
- To jest moja siostrzenica, Shōri - powiedział Kakashi.
Tymi słowami przerwał ten cały chaos. Cała trójka popatrzyła na mnie. Nie wiedziałam, co mam zrobić. Jakoś nigdy specjalnie nie rozmawiałam z rówieśnikami.
- Cześć - powiedziałam po prostu.
- Cześć - odpowiedziała mi Sakura, uśmiechając się - Nazywam się Sakura Haruno.
- Ja jestem Naruto Uzumaki, twój przyszły Hokage, dattebayo!
- Nazywam się Sasuke Uchiha.
No i co teraz? Jak zacząć rozmowę?
- Miło mi was poznać - powiedziałam.
- Nam ciebie też. Opowiedz coś o sobie - zaproponowała Sakura.
- Nazywam się Shōri Hatake, jak już wiecie. Zajmuje się mną mój wujek, bo moi rodzice zginęli na misji. Dotychczas nie nawiązywałam żadnych znajomości, więc zrozumcie mój brak umiejętności konwersacji - uśmiechnęłam się lekko.
- Kakashi-sensei mówił, że jesteś już chuuninem! - krzyknął Naruto.
- Tak to prawda.
- Niesamowite! Więc musisz być silniejsza od tego palanta Sasuke!
- Jeśli jest silniejsza ode mnie, to ty w ogóle nie masz szans - uznał Uchiha.
- Odszczekaj to, dupku!
Czy oni tak zawsze się kłócą? To doprowadza mnie do szału! Kakashi szybko ich uspokoił i kontynuowaliśmy naszą rozmowę. Całkiem interesujący ludzie. Może tylko za często się kłócą. Zauważyłam, że Sasuke ciągle badawczo mi się przyglądał. Trochę było mi z tym nieswojo. Słyszałam o masakrze jego klanu. Z miejsca zrobiło mi się go żal. Naruto też nie miał łatwo. Jego rodzice zginęli gdy był niemowlakiem, a on sam był Lisim Demonem.
- Bez owijania w bawełnę, chcę się z tobą zmierzyć, Shōri! - nagle krzyknął Naruto.
Spodobał mi się ten pomysł.
- Jasne, ale nie bez powodu mam na imię Shōri. To imię oznacza "Zwycięstwo".
- Dam radę.
Po chwili oboje staliśmy w gotowości do ataku.
To tak... zaczyna się ciekawie nie powiem :) Oj wyczuwam paring ShōrixSasuke.
OdpowiedzUsuńMam jedno zastrzeżenie a mianowicie. Ona ma 12 lat tak? A więc oni też. Skąd ona wiedziała, że on jest jinchurikim Kiuubiego skoro w tym czasie była to zastrzeżona informacja i nie sądze, żeby Kakashi powiedział jej to dlatego, że jest jego siostrzenicą. Oczywiście to moje zdanie :P
Aha i taka mała rada by lepiej orientowało się na blogu. Polecam zrobić zakładkę : rozdziały i bohaterowie i też polecam zrobić zakładkę : o blogu.
UsuńCo pomaga jak to powiedzieć.. wprowadzić w akcję. :)
Co do tej wiedzy o Kyuubim, to wydaje mi się, że owszem, była to zastrzeżona informacja, ale chyba tylko dla Naruto. Pamiętam, że gdy Naruto nie został geninem, to siedział samotny na tej swojej huśtawce i rozmawiały o nim dwie dziewczyny, aż to sprawdzę, żeby nie wprowadzić cię w błąd xD Końcówka wyglądała tak:
OdpowiedzUsuń- Gdyby został ninją, stwarzałby same problemy. W końcu jest...
- Nie można o tym rozmawiać!
Z tego wynika, że o Kyuubim nie wiedział tylko sam Naruto, a ludzie tak. A co do twoich rad, to być może się do nich zastosuję :)
Dokładnie to było tak, że dorośli wiedzieli że Naruto jest jinchurikim. Dzieciom nie wolno było mówić a dzieci nie chciały sie z nim bawić bo rodzice im zabraniali i przez to Naruto był taki nieznośny bo wszyscy rodzice patrzyli na niego z pogardą albo zachowywalu się jakby nie istniał
UsuńNashi: ... Ale sie rozgadałaś.
No jak sie rozkrece to mogę nawijać godzinami xp
Droga Sereno mógłbym prosić o kontakt z tobą? np gg jak będziesz chciała to napisz: 4247593
OdpowiedzUsuń